<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>motokos.pl</title>
	<atom:link href="http://www.motokos.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.motokos.pl</link>
	<description>Motocykle, serwis i naprawa</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 15:08:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Motocyklowe legendy</title>
		<link>http://www.motokos.pl/motocykolowe-legendy/</link>
		<comments>http://www.motokos.pl/motocykolowe-legendy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 08:29:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Janusz Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.motokos.pl/motocykolowe-legendy/</guid>
		<description><![CDATA[Polscy inżynierowie mogą się pochwalić stworzeniem kilku modeli samochodów (w tym pięknego sportowego Leoparda) oraz kilku modeli motocykli. I chociaż motocykle były eksportowane za granicę to jednak nigdy nie spotkały się z większym zainteresowaniem ze strony nabywców. Czym to było spowodowane? Polska może poszczycić się kilkoma modelami motocykli: Sokół, SHL, WFM, WSK czy Junak. Większość [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: Times New Roman; font-size: 12pt;">Polscy inżynierowie mogą się pochwalić stworzeniem kilku modeli samochodów (w tym pięknego sportowego Leoparda) oraz kilku modeli motocykli. I chociaż motocykle były eksportowane za granicę to jednak nigdy nie spotkały się z większym zainteresowaniem ze strony nabywców. Czym to było spowodowane? Polska może poszczycić się kilkoma modelami motocykli: Sokół, SHL, WFM, WSK czy Junak. Większość z nich była sprzedawana na rynki zagraniczne. Junak powstał w tym celu zresztą żeby podbijać rynki Europy Zachodniej. Jednak głównymi odbiorcami naszego sprzętu były Indie (głównie modele WFM), Bułgaria, Mongolia, Turcja czy Węgry. Te kraje kupowały nasz sprzęt, ponieważ był on stosunkowo tani przy dobrej, jakości produkcji. Poza tym większość tych krajów znajdowała się (podobnie jak Polska) pod wpływami Związku Radzieckiego. Zatem obrót towarów musiał odbywać się pomiędzy krajami związku. Niestety były to w większości kraje biedne, żyjące głównie z rolnictwa a nie z przemysłu. Dlatego nie stać było zwykłego obywatela na kupno <span id="more-33"></span>motocykla, wolał przeznaczyć swoje pieniądze na sprzęt bardziej praktyczny. Zatem nie napędzał koniunktury, co zmniejszało zapotrzebowanie na sprzęt tego typu. Poza tym kulał serwis tego typu sprzętu, naprawa przynosiła, zatem dodatkowe problemy. Junaki i motocykle WFM były eksportowane na rynek Stanów Zjednoczonych. Nie miały jednak szans z ogromną konkurencją, jaka panowała w USA. W Stanach powstawały motocyklowe legendy, które rzucały ogromny cień na producentów innych, światowych marek. Amerykańskie motocykle były ogromne, masywne, spalały dużo paliwa i były niesamowicie głośne. Takie były pierwsze harleye to charakteryzuje również choopery. Junak czy WFM nie mógł nawet myśleć o konkurencji z takimi potęgami motoryzacyjnymi. Niemcy i Włosi znaleźli rozwiązanie na tą blokadę produkując motocykle wyścigowe. Zaczęli się skupiać głównie na mocy silników, a mniej na wyglądzie samych motorów. Polscy producenci nie mieli ani odpowiedniego kapitału na dalszy rozwój i inwestowanie w sprzęt, ani nawet możliwość jakiejkolwiek promocji za granicami naszego kraju. A szkoda, bo kilka rozwiązań z naszych motorów było rewolucyjnych. </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.motokos.pl/motocykolowe-legendy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Junak</title>
		<link>http://www.motokos.pl/junak/</link>
		<comments>http://www.motokos.pl/junak/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 08:28:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Janusz Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.motokos.pl/junak/</guid>
		<description><![CDATA[Polscy inżynierowie tworząc nowe modele motocykli korzystali zarówno z rozwiązań swoich zachodnich kolegów (jednak ze względu na okres komunizmu nie było to już takie proste) dodając im swoistego polskiego charakteru. Jeżeli chodzi o polskie motocykle to może nie powstała ich zawrotna ilość jednak wpisały się na trwałe do polskiej kultury. Kultowa WSK do tej pory [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Polscy inżynierowie tworząc nowe modele motocykli korzystali zarówno z rozwiązań swoich zachodnich kolegów (jednak ze względu na okres komunizmu nie było to już takie proste) dodając im swoistego polskiego charakteru. Jeżeli chodzi o polskie motocykle to może nie powstała ich zawrotna ilość jednak wpisały się na trwałe do polskiej kultury. Kultowa WSK do tej pory cieszy się olbrzymią popularnością wśród fanów motoryzacji. Nieco mniejszą już SHL i WFM. Motocyklem, który swego czasu świecił tryumfy na polskich drogach, i którego popularność można było porównać właśnie do motocykla WSK, był Junak. Junak był pierwszym (i jedynym) polskim motorem, produkowanym z silnikiem czterosuwowym. Przeznaczony był zarówno do transportowania osób na krótkich dystansach, jak i do wycieczek turystycznych. Powstawały również trójkołowe chimery, które można już było spokojnie wykorzystywać to transportu małej ilości towarów (były niesamowicie stabilne). Na Junakach jeździło wojsko, milicja, ale także sportowcy. Ten <span id="more-32"></span>motocykl charakteryzował się szeroką gamą zastosowań. Był bardzo szybki jak na tamte czasy (silnik S03 o mocy 349 cm3 potrafił wytworzyć moc bliską 19 KM), zwrotny, – chociaż był dość duży i ciężki. Silnik S03 był produkowany przez Zakłady Sprzętu Motoryzacyjnego w Łodzi, natomiast cały model produkowany był w Szczecinie. W założeniach miał być przeznaczony na eksport jednak największą popularność zyskał w Polsce. Trafiły jednak do takich krajów jak Węgry, Kuba, Wenezuela, Turcja, Bułgaria oraz Mongolia. Nie były to jednak duże rynki zbytu a niestety na promocję wśród innych krajów nie pozwalały warunki, jakie wtedy panowały w Polsce (komunizm i zamknięta polityka gospodarcza). Junak przegrał konkurencję o popularność z WSKą. Czym to było spowodowane? WSK była sprzętem zdecydowanie prostszym, jeżeli chodzi o konstrukcję niż Junak. Była, zatem dużo praktyczniejsza, jeżeli chodzi o serwis, naprawa takiej maszyny również była zdecydowanie prostsza. Na Junaka mógł sobie pozwolić ktoś, kto już faktycznie znał się na motorach lub kto miał zaprzyjaźnionego mechanika, który potrafił naprawić sprzęt tego typu.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.motokos.pl/junak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kultowe w Polsce</title>
		<link>http://www.motokos.pl/kultowe-w-polsce/</link>
		<comments>http://www.motokos.pl/kultowe-w-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 08:20:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Janusz Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.motokos.pl/kultowe-w-polsce/</guid>
		<description><![CDATA[WSK to motocykl kultowy w Polsce. Nazwa, która była tłumaczona na wiele możliwych rodzajów (np. Wiejski Sprzęt Kaskaderski) tak naprawdę wzięła się od nazwy wytwórni, z której wyjechał pierwszy motocykl. Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego, która miała siedzibę w Świdniku, w roku 1955 wypuściła pierwszy sprzęt określony symbolem WSK M06. WSK była produkowana w wielu modelach, ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">WSK to motocykl kultowy w Polsce. Nazwa, która była tłumaczona na wiele możliwych rodzajów (np. Wiejski Sprzęt Kaskaderski) tak naprawdę wzięła się od nazwy wytwórni, z której wyjechał pierwszy motocykl. Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego, która miała siedzibę w Świdniku, w roku 1955 wypuściła pierwszy sprzęt określony symbolem WSK M06. WSK była produkowana w wielu modelach, ale tylko w trzech różnych klasach silników. Silniki miały pojemność 125 cm3, 150 cm3, 175 cm3. Były to konstrukcje proste, jeżeli chodzi o serwis. Ich naprawa również nie stanowiła dużego problemu dla osoby, która miała nawet szczątkową wiedzę na temat motoryzacji. Stąd tak duża popularność tego sprzętu w naszym kraju. Poza tym WSK była motorem dość masywnym, przynajmniej takowa się stała po roku 1957. Do tego czasu, bowiem WSK niczym praktycznie się nie różniła od motorynek WFM. Po 1957 roku konstrukcja <span id="more-31"></span>motocykla stała się bardziej masywna, dodano większy reflektor dołożono solidny widelec teleskopowy oraz wzmocniono ramę konstrukcji. Sprzęt stał się, zatem dość ciężki, ale jednocześnie posiadał dość dużo mocy (przynajmniej jak na tamte czasy), był, zatem szybki a dzięki swojej masie odpowiednio stabilny. WSK jest nieodłącznie związana z historią Polski powojennej. Stała się swoistym symbolem PRL-u podobnie jak Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, stadion narodowy (jeszcze przed remontem oczywiście) oraz ciasteczko Wuzetka. Jest również pierwszym motorem, który doczekał się własnego muzeum w Świdniku, (czyli miejscowości gdzie zaczęła się jego historia). Czemu wueska zyskała taką popularność? Wprowadzała trochę utęsknionego zachodu do życia Polaków. Po tym jak stała się motocyklem masywniejszym uzyskała również bardziej zawadiacki charakter. Zaczęła się Polakom kojarzyć z Harleyem-Davidsonem, czyli jednoznacznie ze Stanami Zjednoczonymi. I chociaż produkcję tego motoru zakończono w roku 1985 wciąż ma on sporo fanów w całej Polsce. Organizowane są zloty wielbicieli tego modelu, a jego pojedyncze części na aukcjach internetowych osiągają kwoty kilku tysięcy złotych.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.motokos.pl/kultowe-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SHL</title>
		<link>http://www.motokos.pl/shl/</link>
		<comments>http://www.motokos.pl/shl/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 08:20:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Janusz Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.motokos.pl/shl/</guid>
		<description><![CDATA[Polska motoryzacja przed drugą wojną światową rozwijała się niesamowicie sprawnie. Historycy zresztą pisali, że gdyby nie druga wojna światowa oraz okres komunizmu w Polsce, obecnie nasza gospodarka byłaby na równi z gospodarkami państw z Europy zachodniej. Przed drugą wojną światową był produkowany Sokół – masywny motocykl używany przez polską armię. Jeszcze w 1938 roku powstała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Polska motoryzacja przed drugą wojną światową rozwijała się niesamowicie sprawnie. Historycy zresztą pisali, że gdyby nie druga wojna światowa oraz okres komunizmu w Polsce, obecnie nasza gospodarka byłaby na równi z gospodarkami państw z Europy zachodniej. Przed drugą wojną światową był produkowany Sokół – masywny motocykl używany przez polską armię. Jeszcze w 1938 roku powstała natomiast fabryka innego polskiego motoru, którego produkcja utrzymywała się do roku 1970. Mowa o motocyklu SHL. Skąd nazwa SHL? Są to pierwsze litery od nazwy firmy, która zajęła się produkowaniem tego sprzętu, czyli od Suchodniowskiej Huty Ludwików. Suchodniowska Huta Ludwików mająca swoją siedzibę w Kielcach, dosłownie w momencie, kiedy zaprzestano produkować Sokoły, zaczęła wypuszczać na rynek małe <span id="more-30"></span>motocykle krótkodystansowe. Pierwszy model, który opuścił taśmę został nazwany SHL 98. Był to model jednocylindrowy, dwusuwowy o pojemności 98 cm3. Moc maksymalna tego modelu wynosiła 3 KM (w następnych modelach zwiększono ją trzykrotnie do 10 KM przy 5 tyś. Obrotów na minutę). SHL były pierwszymi polskimi motocyklami, które zaczęto używać do wyścigów. Były to oczywiście konkretne modele np. RJ2, które niestety nie dotarły do naszych czasów. W RJ2 po raz pierwszy zastosowano w polskim motocyklu rozwiązania powszechnie używane w maszyna z zachodu, mowa tu o tylnym zawieszeniu na suwakach oraz o zastosowaniu konstrukcji widelca teleskopowego. SHL po wojnie był produkowany na równi z innym polskim motorem WFM. W roku 1952 zresztą produkcja SHL została przeniesiona z Kielc do Warszawy do Warszawskiej Fabryki Motocykli, której wizytówką był właśnie WFM. SHL był zawsze motorem o pewnej klasie. Wersje dostępne dla klientów nie posiadały może takiej mocy jak te sportowe, miały jednak ów dziki, sportowy charakter. Były zresztą dużo ładniejsze od WFM-ów, które wyglądem przypominały motorynki. Były to również jedne z pierwszych maszyn produkowanych na eksport (głównie do Stanów Zjednoczonych oraz do Indii).   </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.motokos.pl/shl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>WFM</title>
		<link>http://www.motokos.pl/wfm/</link>
		<comments>http://www.motokos.pl/wfm/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 08:19:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Janusz Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.motokos.pl/wfm/</guid>
		<description><![CDATA[Przed wybuchem drugiej wojny światowej tryumfy w naszym kraju dzierżyła marka motocykli Sokół. Rozpropagowane przez wojsko cieszyły się dużą popularnością również wśród cywili (zwłaszcza ich mniejsze wersje). Serwis motorów w tym okresie czasu wiązał się ze szczątkową znajomością techniczną u właściciela pojazdu, naprawa również odbywała się we własnym zakresie, motory jednak były sprawne i wytrzymałe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Przed wybuchem drugiej wojny światowej tryumfy w naszym kraju dzierżyła marka motocykli Sokół. Rozpropagowane przez wojsko cieszyły się dużą popularnością również wśród cywili (zwłaszcza ich mniejsze wersje). Serwis motorów w tym okresie czasu wiązał się ze szczątkową znajomością techniczną u właściciela pojazdu, naprawa również odbywała się we własnym zakresie, motory jednak były sprawne i wytrzymałe – mogły, zatem jeździć przez wiele lat. Co po Sokole? Ostatni Sokół zjechał z taśmy w 1939 roku, potem nastąpił okres impasu, jeżeli chodzi o produkcję polskich motocykli. Coś zaczęło się dziać dopiero po 1950 roku. Mamy rok 1954. Na światło dzienne wyjeżdża nowe dziecko Warszawskiej Fabryki Motocykli. Mały, zgrabny motorek jednocylindrowy, dwusuwowy o pojemności 123 cm3 potrafił wytworzyć moc nawet 9 KM (model S32)! Nigdy nie została stworzona odpowiednia nazwa dla tego maleńkiego cudu techniki, określany był, zatem skrótem od fabryki gdzie został wytworzony, czyli WFM. WFM nie był <span id="more-29"></span>motocyklem turystycznym. Nie posiadał takiej mocy jak Sokół i nie nadawał się do dalekich przejażdżek. Był za to lekki, sprawny i niesamowicie wytrzymały. Dodatkowo konstrukcyjnie był tak prosty, że jeżeli tylko ktoś posiadał szczątkowy zamysł techniczny to naprawa nie stanowiła dla niego żadnego problemu. WFM zyskał dużą popularność na wsiach, gdzie był idealnym transportem pomiędzy poszczególnymi wioskami. Można nim było jechać również na małe zakupy. Sprawdzał się jednak również w miastach! A to ze względu na swoje małe rozmiary. Można nim było bez problemu przejechać wąską uliczkę, zatem można się było przedostać z jednego końca miasta na drugi omijając wszystkie korki. WFM swoim wyglądem przypominał motorynkę. Sam zakład produkował również motory tego typu. Skierował swoje usługi do ludzi, którzy chcą się przedostać z miejsca na miejsce w jak najkrótszym czasie na niewielkim odcinku. Cieszyły się sporą popularnością wśród młodzieży, niestety ich produkcja nie dotrzymała lat 70-tych, a same motory stały się historią </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.motokos.pl/wfm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polskie osiągnięcia</title>
		<link>http://www.motokos.pl/polskie-osiagniecia/</link>
		<comments>http://www.motokos.pl/polskie-osiagniecia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 08:17:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Janusz Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.motokos.pl/polskie-osiagniecia/</guid>
		<description><![CDATA[Polska myśl techniczna starała się dorzucić swoje pięć groszy do branży motocyklowej. Już w latach 30-tych XX wieku powstawały pierwsze maszyny, które były sygnowane polskimi markami. Powstawały pierwsze punkty serwis oraz pierwsze zakłady gdzie naprawa motocykli była możliwa. Polskie motory niestety nigdy nie przebiły się na rynkach zagranicznych, a szkoda. Pod względem technologicznym posiadały, bowiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Polska myśl techniczna starała się dorzucić swoje pięć groszy do branży motocyklowej. Już w latach 30-tych XX wieku powstawały pierwsze maszyny, które były sygnowane polskimi markami. Powstawały pierwsze punkty serwis oraz pierwsze zakłady gdzie naprawa motocykli była możliwa. Polskie motory niestety nigdy nie przebiły się na rynkach zagranicznych, a szkoda. Pod względem technologicznym posiadały, bowiem kilka rewolucyjnych rozwiązań. Na rynku krajowym cieszyły się natomiast dość dużą popularnością. Pierwszym motocyklem produkowanym w Polsce był motocykl Lech. Pierwsza maszyna zjechała z taśmy w miejscowości Opalenica w roku 1929. Z wyglądu Lech bardziej przypominał motorynkę niż potężną maszynę. Był za to bardzo sprawny, zwrotny i szybki. Silnik był dwucylindrowy i posiadał pojemność około 500 cm3. Silnik napędzał za pomocą łańcucha tylne koło motoru. Skrzynia biegów była sterowana ręcznie i posiadała 3 przełożenia. Lech osiągał moc do 5 KM. W 1934 roku w Warszawie pojawił się nowy polski <span id="more-28"></span>motor, który był chyba najpiękniejszą maszyną tego typu, jaka kiedykolwiek w naszym kraju powstała. Mowa oczywiście o motocyklu Sokół. Na początku był przeznaczony do transportu turystycznego. Jednak, kiedy powstała mocniejsza wersja CWS M111 tą maszyną zaczęło interesować się wojsko. I to właśnie w armii Sokół znalazł największe zainteresowanie, a lata 1934 do 1945 zdecydowanie należą do niego. Sokół posiadał czterosuwowy silnik dwucylindrowy o powierzchni 995 cm3, który dodatkowo był chłodzony powietrzem. Moc maksymalna, jaką potrafiła osiągać ta maszyna wynosiła 22 KM, co na tamte czasy było naprawdę sporym osiągnięciem. Do tej pory, jeżeli obejrzelibyśmy filmy lub seriale opowiadające historię drugiej wojny światowej, to będziemy mogli zobaczyć polskich żołnierzy jeżdżących właśnie na Sokołach. Niestety w roku 1939, zaraz po wybuchu wojny, zaprzestano produkcji tych maszyn. Wielka szkoda, ponieważ Sokół był motocyklem szybkim, masywnym, ale nie ociężałym. Posiadał piękne kształty, które myślą przywodziły pierwsze Harleye. Po wojnie władza ludowa nie zdecydowała się niestety wznowić produkcji, dlatego Sokół pozostaje w naszej pamięci już tylko na starych fotografiach i filmach. </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.motokos.pl/polskie-osiagniecia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieco historii</title>
		<link>http://www.motokos.pl/nieco-historii/</link>
		<comments>http://www.motokos.pl/nieco-historii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 08:16:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Janusz Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.motokos.pl/nieco-historii/</guid>
		<description><![CDATA[Motory, według wiedzy encyklopedycznej, to pojazdy samochodowe, które służą do transportowania ludzi z miejsca na miejsce. Są to maszyny jednośladowe bez nadwozia. Obecne modele posiadają ogromną moc w silnikach spalinowych, porównywalną do takiej, jaką mają samochody sportowe. Aż ciężko uwierzyć, że do roku 1939 maksymalna powierzchnia silnika spalinowego montowanego w tego typu konstrukcjach wynosiła 100 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Motory, według wiedzy encyklopedycznej, to pojazdy samochodowe, które służą do transportowania ludzi z miejsca na miejsce. Są to maszyny jednośladowe bez nadwozia. Obecne modele posiadają ogromną moc w silnikach spalinowych, porównywalną do takiej, jaką mają samochody sportowe. Aż ciężko uwierzyć, że do roku 1939 maksymalna powierzchnia silnika spalinowego montowanego w tego typu konstrukcjach wynosiła 100 cm3. Motocykle stały się czymś więcej niż tylko pojazdami. Nie są przecież tak praktyczne jak samochody. Nie przewieziemy w nich dużej ilości bagaży, maksymalnie można na motorze jechać w dwie osoby (chyba, że ma się doczepiony kosz boczny), nie chronią przed opadami deszczu czy śniegu, co więcej nie można nimi jeździć podczas trwania złych warunków pogodowych, a już całkowity zakaz pojawia się na jesień i zimę, serwis czy naprawa z kolei pochłania tyle samo czasu i pieniędzy, co<span id="more-27"></span> naprawa i serwisowanie samochodu. Dlaczego zatem stały się takie kultowe? Motocykle to historia motoryzacji. Powstawały i rozwijały się tak samo jak samochody, ewoluując zyskały mocniejsze silniki, nowy design, ale nie utraciły na tym swojego niepowtarzalnego stylu, a wręcz ludzie pokochali je jeszcze bardziej. O ich popularności może świadczyć liczba firm, która motocykle produkuje i oznacza je swoimi markami: legendarny Harley-Davidson, Kawasaki, Peugeot, Yamaha, Simson, Triumph, Suzuki, Moto Morini, Moto Guzzi, Jawa, Husqvarna, Indian, Honda, Ducati, BMW, Benelli, Aprilla itd. Jak można zauważyć mało jest firm, które przekserowały cały swój biznes na motocykle (chyba, że mówimy o Harleyu ), większość firm traktuje biznes motocyklowy, jako dodatkowe źródło dochodu. Nie oznacza to wcale, że ich motocykle nie mają odpowiedniej klasy czy osiągów. BMW dla przykładu bardziej kojarzy się z samochodami niż z motorami, chociaż produkuje świetne i bardzo piękne ścigacze. BMW ma, bowiem swoją ustaloną linię programową, zależy im na promowaniu mocy swoich silników, dlatego startują w formule 1 czy wszelkich innych zawodach samochodowych, produkują również piękne i diabelnie szybkie motory.    </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.motokos.pl/nieco-historii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Edukacja</title>
		<link>http://www.motokos.pl/edukacja/</link>
		<comments>http://www.motokos.pl/edukacja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:16:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Janusz Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.motokos.pl/edukacja/</guid>
		<description><![CDATA[Motocykliści powinni mieć obowiązek uczestniczenia w obowiązkowych seansach filmowy, na których mogliby zobaczyć jak jeżdżą i jakie przynosi to skutki. Taki seans powinni zaliczać raz na 2 lata. Artur Wajda, wielokrotny mistrz Polski w wyścigach motocyklowych opowiadał w wywiadzie udzielonym w czasach największych sukcesów sportowych o jednym z wyjątkowych przeżyć. Po sobotnim wyścigu, który zapewnił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Motocykliści powinni mieć obowiązek uczestniczenia  w obowiązkowych seansach filmowy, na których mogliby zobaczyć jak jeżdżą i jakie przynosi to skutki. Taki seans powinni zaliczać raz na 2 lata. Artur Wajda, wielokrotny mistrz Polski w wyścigach motocyklowych opowiadał w wywiadzie udzielonym w czasach największych sukcesów sportowych o jednym z wyjątkowych przeżyć.  Po sobotnim wyścigu, który zapewnił mu mistrzostwo wrócił do domu w niedzielę rano. Wziął prysznic, trochę się relaksował. Razem z rodzicami cieszył się z sukcesu. Wieczorem postanowił obejrzeć &#8220;Sportową Niedzielę&#8221; i raz jeszcze poczuć smak zwycięstwa. Kiedy zobaczył na spokojnie, bez adrenaliny jak wtedy jechał, to popłakał się. Popłakał się ze strachu widząc swoje wyczyny na torze. Sam mówił, że było to najgorsze przeżycie w całej jego karierze. Czy <span id="more-26"></span>motocykliści, których popisy  można zobaczyć na ulicach byliby zdolni do takich refleksji gdyby zobaczyli swoją jazdę. Wajda był perfekcyjnym motocyklistą, tworzył ze swoim pojazdem jedność. Żeby osiągnąć taki stan trzeba mieć coś więcej niż talent i umiejętności wyniesione z treningów. Wrażliwość? On nie jechał, żeby się popisać, żeby pokazać jaki jest męski, silny i sprawny. On jechał żeby zwyciężyć. Ścigał się ze sobą i z innymi, żeby zostać mistrzem. Jakie są motywacje szaleńców na ścigaczach na powiatowych drogach. Jakie mistrzostwo chcą osiągnąć. Przed czym tak uciekają? Przed własnymi kompleksami i słabościami? Jaki byłyby ich refleksje po obejrzeniu filmu, który rejestruje ich jazdę? Może byłaby to radość, może duma z własnej brawury i bezmyślności. Jest wielce prawdopodobne, że nigdy nie zrozumieją Artura Wajdy i jego strachu. Dlatego on jest wielokrotnym mistrzem Polski a oni szaleją na gminnych dróżkach.  Prawdziwe męstwo polega na zwycięstwie nad własnymi słabościami. Zwycięstwie, a nie ucieczce. Tylko bardzo słaby człowiek chce ucieka sam przed sobą i swoimi kompleksami  z prędkością 200 kilometrów na godzinę.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.motokos.pl/edukacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Motocykl bez prawa jazdy</title>
		<link>http://www.motokos.pl/motocykl-bez-prawa-jazdy/</link>
		<comments>http://www.motokos.pl/motocykl-bez-prawa-jazdy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:14:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Janusz Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.motokos.pl/motocykl-bez-prawa-jazdy/</guid>
		<description><![CDATA[Syn prosi – tata kupuje. Niezła Honda, 125-ka zarejestrowana jako motorower. Warto pomyśleć i wyobrazić sobie, że nasza pociecha będzie jechała na tym do gimnazjum z prędkością 150 kilometrów na godzinę. Oczywiście będzie bez żadnych zabezpieczeń, odpowiednia zabezpieczająca odzież mogłaby przecież wzbudzić podejrzenia rodziców, którzy sfinansowali synkowi &#8220;motorowerek&#8221;. Proceder rejestrowania motocykli jako motorowery jest powszechny. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify; background: white"><span style="color:black; font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Syn prosi – tata kupuje. Niezła Honda, 125-ka zarejestrowana jako motorower. Warto pomyśleć i wyobrazić sobie, że nasza pociecha będzie jechała na tym do gimnazjum z prędkością 150 kilometrów na godzinę.  Oczywiście będzie bez żadnych zabezpieczeń, odpowiednia zabezpieczająca odzież mogłaby przecież wzbudzić podejrzenia rodziców, którzy sfinansowali synkowi &#8220;motorowerek&#8221;. Proceder rejestrowania motocykli jako motorowery jest powszechny. Specjaliści szacują, że co 10 motorower w praktyce jest motocyklem. Wszędzie można znaleźć reklamy w stylu &#8220;110 ccm bez prawka&#8221;. Nie ma też trudności, żeby w sieci zapoznać się z najnowszymi modami i trendami dotyczącymi przeróbek. Handlarze zarzekają się, iż sprzedając pojazdy o większych pojemnościach, a z dokumentami motoroweru, wymagają od klienta podpisania oświadczenia o świadomości dokonanej modyfikacji oraz o ich wiedzy na temat obowiązku zgłoszenia tej modyfikacji drogą urzędową, co oczywiście skutkowałoby przekwalifikowaniem &#8220;<span id="more-25"></span>motoroweru&#8221; na &#8220;motocykl&#8221;. Dzięki temu sprzedawca jest zabezpieczony, a na ulicach jest coraz więcej nieprzygotowanych dzieciaków na motocyklach. W myśl praw natury, przeżyją najsprawniejsi.  Warto wiedzieć czym różni się motocykl od motoroweru w sensie prawnym.  Zgodnie z prawem o ruchu drogowym &#8220;motocyklem jest pojazd samochodowy jednośladowy, lub wielośladowy jeżeli ma boczny wózek&#8221; , &#8220;motorowerem jest pojazd jednośladowy lub dwuśladowy zaopatrzony w silnik o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 centymetrów sześciennych, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 kilometrów na godzinę&#8221;.  Kto może kierować takimi pojazdami zgodnie z prawem?  Do kierowania motocyklem potrzebne jest prawo jazdy, które można otrzymać po ukończeniu 18-tego roku życia. Motorowerem można kierować na mocy karty motorowerowej, którą można uzyskać kończąc 13 lat! W czasie kontroli w warunkach drogowych, policjant ma uprawnienia do zatrzymania dowodu rejestracyjnego oraz skierowania kierowcy na badanie techniczne pojazdu. Powodem do podjęcia takiego działania, może być zarówno przekroczenie prędkości 45 km/h, jak też stwierdzenie, iż tabliczka znamionowa wybita na silniku jest nieodpowiednia dla kryteriów motoroweru. Pamiętajmy, iż policjant ma prawo skierować na badania techniczne  na podstawie niepewności dotyczącej stanu technicznego<br />
			pojazdu opartej na własnej opinii.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.motokos.pl/motocykl-bez-prawa-jazdy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak ograniczyć spalanie</title>
		<link>http://www.motokos.pl/jak-ograniczyc-spalanie/</link>
		<comments>http://www.motokos.pl/jak-ograniczyc-spalanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:12:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Janusz Mackiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.motokos.pl/jak-ograniczyc-spalanie/</guid>
		<description><![CDATA[Jazda motocyklem składa się z samych przyjemności i jednej, ale sporej przykrości. Mowa o wizycie na stacji benzynowej. Warto poświęcić kilka chwil i zapoznać się z podstawowymi zasadami, które uczynią wizytę na stacji mniej bolesną. Zaczynamy od kontroli ciśnienia w oponach. Zbyt niskie ciśnienie powoduje większy opór toczenia i znacznie zwiększa spalanie. Co piąty litr [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Jazda motocyklem składa się z samych przyjemności i jednej, ale sporej przykrości. Mowa o wizycie na stacji benzynowej. Warto poświęcić kilka chwil i zapoznać się z podstawowymi zasadami, które uczynią wizytę na stacji mniej bolesną.  Zaczynamy od kontroli ciśnienia w oponach.  Zbyt niskie ciśnienie<br />
			powoduje większy opór toczenia i znacznie zwiększa spalanie. Co piąty litr paliwa jest zużywany na pokonanie oporów stawianych przez koła motocykla. Z drugiej strony nie wolno przesadzić, żeby nie pogorszyć przyczepności opon i nie skrócić czasu jej eksploatacji. Kolejnym elementem do sprawdzenia będzie filtr<br />
			powietrza. Brudny i zamulony będzie nam zwiększał spalanie, zwłaszcza w dwusuwach. Czas na hamulce. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że zabrudzone hamulce powodują, że tłoczki nie mogą sprawnie się odbijać. W rezultacie <span id="more-24"></span>hamulce ciągle  lekko pracują powodując zwiększenie oporów. Niewyregulowany i zapuszczony silnik, który od paru tysięcy kilometrów nie był w serwisie, świece zapłonowe, niewyregulowane zawory, niezsynchronizowane gaźniki,  to kolejne złotówki uciekające na bezsensownie spalana benzynę.  Po krótkim przeglądzie motocykla warto zwrócić uwagę na technikę jazdy. Po odpaleniu motocykl jest od razy gotowy do jazdy. Czekanie na rozgrzanie silnika nie ma sensu. Taka praca nigdy nie nagrzeje silnika, a z każdą minutą z rury wydechowej lecą pieniądze. Jest jedna pewna metoda na wydawanie dużych pieniędzy na stacji benzynowej. Trzeba często i gwałtownie przyspieszać i hamować i tak na zmianę. Wydatki są murowane. Aby zaoszczędzić trzeba pozwolić wytracać prędkość silnikowi. Mniej spalonego paliwa i oszczędzone nieco hamulce.  Żeby mniej tankować, trzeba mieć dobry węch. Jeśli w czasie tankowania wyczuwalny jest zapach rozpuszczalnika lub nieznanych chemikaliów, to powinna być nasza ostatnia wizyta na tej stacji benzynowej. Profilaktyka zawsze jest najtańsza. Nie ma reguł dotyczących stacji dobrych i złych. Trzeba metodą prób i błędów stworzyć sobie własną mapę zaufanych punktów i starać się jeśli to możliwe tam tankować. W perspektywie naprawdę się opłaca.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.motokos.pl/jak-ograniczyc-spalanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

